Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wenezuela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wenezuela. Pokaż wszystkie posty
Bądź gotowy do drogi- czyli co ze sobą zabrać w ciepłe kraje
Poniżej przedstawiam praktyczną packlistę, dla wszystkich, którzy mają problemy z pakowaniem.
Nie należy przesadzać z ekwipunkiem, chociażby ze względu na limity bagaży które narzucają linie lotniecze. Generalnie jest 20 kg na bagaż główny oraz 5 kg na bagaż podręczny(to zależy od przewoźnika- lini lotniczych)
Pamiętajmy aby w kliamt gorący, tropikalny zabrać przede wszystkim krem z wysokim filtrem UV, oraz skuteczny repelent na komarty.
Listę ekwipunku należy podzielić, wówczas będzie łatwiej się zapakować oraz niczego ważnego nie pominiemy:
Ubrania/ Buty
buty górskie, za kostkę przydają się podczas podejść pod wodospady lub podczas przejścia przez dżunglę
sandały/klapki przy temp ok 30st. inne obuwie nie zdaje egzaminu
szorty
długie spodnie ale z cienkiej tkaniny
skarpety
bielizna
piżama
t-shirty
koszula z długim rękawem najlepiej bawełniana
polar
poncho przeciwdeszczowe przy tropikalnych ulewach chroni i przed deszczem i muszkami
czapka z daszkiem/ kapelusz
bandamka
kąpielówki najważniejsza garderoba , szczególnie podczas wypoczynku na Margaricie.
Oczywiście kobiety nie powinny zapomnieć o pięknych, zwiewnych sukienkach oraz biżuterii:)
Kosmetyczka
szczoteczka do zębów
grzebień
szampon
odżywka do włosów
krem do twarzy/ UV , nawilżający
chusteczki higieniczne
pasta w małej tubce
nożyczki
nitka i igła
perfumy
dezodorant
szminka UV
Apteczka
paracetamol/nurofen- na wypadek gorączki i jako środek przeciwbólowy
( nie zaleca się zabirania aspiryny która obniża krtzepliwość krwi, co w przypadku krwotoku lub tropikalnych gorączek krwotocznych może być niebezpieczne)
smecta/ węgiel
tabletki na gardło
coldrex/gripex
fenistil na ukąszenia owadów
wapno
plastry
gaziki jałowe
spirytus w żelu
woda utleniona
krople do oczu
papier toaletowy
pianka pantenol lub żel chłodzący termcool na poparzenia
antymalaryki (jeśli są potrzebne)
repelenty na komary i inne owady- są wszelkiego rodzaju spraye z zawartością skutecznego choś toksycznego środka DEET. Na tropikalne owady działają środki z conajmniej 15 % stężeniem deetu. Jednak ze względu na jego toksyczność należy je stosować zwenętrznie ( należy spryskać nim ubrania, unikać bezpośredniego kontaktu ze skórą)
Z naturalnych sposobów odstarszania owadówstosuje się trawę cytrynową, eukaliptus, wanilię- tych zapachów komary nie lubią.
Sprzęt fotograficzny
aparat fotograficzny
minidisc
karta pamięci
zapasowa karta pamięci
ładowarka do aparatu/ baterii
akumulatory
jeśli planujemy nurkowanie - aparat do zdjęć podwodnych
Niezbędnik
paszport
bilety lotnicze, numer rezerwacji i numer do biura
książeczka szczepień
karta ubezpieczenia + warunki ubezpieczenia po angielsku
karta kredytowa
pieniądze
portfel
kolorowe ksero (2 sztuki): paszport, szczepienia, karta kredytowa (z czego jedna kopia w plecaku towarzysza)
wizytówki
latarka
przejściówki elektryczne- w Wenezueli mamy napięcie110 V (60 Hz); i należy zabrać ze sobą adapter. ( wtyczki typ A i typ B)
Polecam zakupienie uniwersalnej przejściówki na cały świat-koszt to ok 10 zł a gdziekolwiek się ruszymy to wszędzie do prądu się podłączymy:)
mapa
przewodnik
odtwarzacz mp3
ładowarka do odtwarzacza
telefon
ładowarka do telefonu
Inne
płetwy
maska
okulary przeciwsłoneczne
ręcznik
książka do czytania
notes
długopis
adresy
guma do żucia
Delta Orinoko i magiczny kwiat kakowca :)
To co najbardziej zawchwyciło mnie podczas tygodniowej wycieczki do Wenezueli, to właśnie Delta Orinoko. Będąc tam, ma się świadomość kruchści ludzkiego życie i potęgi natury. Tam rządzi przyroda.
Dotarliśmy z naszą wycieczką do przystani łodzi motorowych. Pogoda była rewelacyjna, świeciło Slońce i doskwierał upał. Płynęliśmy łodziami, (najlepiej usiąść na samym przodzie łodzi, wtedy wiaterek przyjemnie chłodzi a przed nami roztacza się widok na egzotyczną roślinność, Indiańskie domy na palach oraz rzeczne żyjątka) Tylko jak macie kapelusz na głowie, to mocno go trzymajcie, bo mój sfrunął i pozostał gdzieś głęboko na dnie Orinoko:)
Dotarliśmy z naszą wycieczką do przystani łodzi motorowych. Pogoda była rewelacyjna, świeciło Slońce i doskwierał upał. Płynęliśmy łodziami, (najlepiej usiąść na samym przodzie łodzi, wtedy wiaterek przyjemnie chłodzi a przed nami roztacza się widok na egzotyczną roślinność, Indiańskie domy na palach oraz rzeczne żyjątka) Tylko jak macie kapelusz na głowie, to mocno go trzymajcie, bo mój sfrunął i pozostał gdzieś głęboko na dnie Orinoko:)
Nasz przewodnik, zatrzymał się przy brzegu rzeki i zerwał z krzaków coś co przypominało wyglądem gigantyczną fasolkę szparagową.(chociaż skojarzenia mogą być rozmaite ;) Okazało się, że jest to kwiat kakaowca.
Aby zobaczyć prawdziwy kwiat, należy powiedzieć magiczne " czary mary" , po czym ukazuje się nam oto taki wspaniały kwiatek :
W dalszej podróży, płynąc Orinoko, mieliśmy możliwość obserwowania Indiańskie kanoe, drewnianych domów na palach ,w których mieszka plemię Warao (czyli ludzie łodzi) oraz małych mieszkańców rzeki:)
Wodospady, dżungla, Indianie - czyli wyprawa do Parku Narodowego Canaima
Będąc w Wenezueli, obowiązkowo trzeba udać się na wycieczkę do Parku Narodowego Canaima( Canaima w jezyku Indian Pemon oznacza smierć i chorobę- tak wiem, mało zachęcające :) ale czasem warto zaryzykować:)
Jest to miejsce najstarszych formacji geologicznych Ziemi. Ponad gęstą dżunglą wznoszą się
góry stołowe, z których spływają liczne wodospady, w tym najwyższy wodospad świata Salto Angel.
Wszystko super, ale jak tam dotrzeć i kiedy najlepiej pojechać ?
Lokalne biura podróży lub rezydenci na Margaricie, oragnizuję tego typu jednodniowe wycieczki do Parku Nardodowego Canaima.Wyglądają one w ten sposób,że lecimy samolotem z Margarity na lokalne "lotnisko" ( pas asfaltu:) położone na terenie Parku Narodowego. Następnie przebieramy się w stroje kąpielowe, i udajemy się nad brzeg jeziora Canaima. Jezioro to jest zasilane rzeką El Carrao. Po przybyciu do laguny z pewnością zwrócimy uwagę na dwie rzeczy, a mianowicie na kolor wody oraz na gęstą piankę tuż przy brzegu jeziora.
Szczególnie zwróciłam na to uwagę , kiedy miałam wejść do wody i dostać się do łódki. Było to śrenio przyjemne doświadczenie, tym bardziej, że wcześniej sporo się naczytałam na temat "mieszkańców" tego typu akwenów wodnych.
Jak się okazało cimnobrązowy kolor powstał na skutek rozkładu roślin porastających brzegi rzeki, a także jest spowodowany bogactwem minerałów, głównie taniny.( tak, tak , tej samej co w herbacie:) Kolor wody zmienia się od jasnobrązowego po ciemnobrązowy, w zależności od głębokosci.
No to płyniemy łodzią do wodospadu El Sapo - " wodospadu żab". Dziwne nazwy wymyślali Ci Indianie. Ani jednej żaby tam nie spotkałam , na szczęście :)
W czasie deszczu , komary i małe meszki tną dość boleśnie. A ponieważ w tym regionie występuje zagrożenie malarią, to środek przeciw komarą jest szczególnie ważny)
Przeczytaj także : Co zabrać do Wenezuelii? ( juz wkrótce niezbędna packlista ukaże się na blogu)
W strumieniach deszczu przechodzimy do wodospadu Salto Sapo. Pod wodospadem jest bardzo głośno, ślisko i niebezpiecznie. Trzeba się mocno trzymać liny, żeby nie spaść. Nie wszyscy z naszej wycieczki odważyli się przejść 15 metrowy odcinek tuż pod taflą spadającej wody,ja też się nie odważyłam:) doszłam do połowy i zawróciłam :) Swietna przygoda:)
Klimat i pogoda Wenezueli- czyli kiedy i dlaczego warto jechać
Jeśli mamy w planach plażowanie i opalanie, tzw. leżing, plażing nic nie robing :) najlepiej wybrać do tego celu Margaritę lub malutką wyspę Coche.

Wygląda to w ten sposób, że idziemy na plażę, tam świeci pięknie słonko ale w oddali zbierają się ciemne chmury. W pewnym momencie zaczyna intensywnie padać deszcz, który przepędza plażowiczów do pobliskich, zadaszonych barów,( polecam wtedy drinka Coco Loco , którego przepis znajdziecie tutaj : Coco Loco
Po 15 minutach przestaje padać i wracamy do poprzednich czynności czyli j.w. leżing, plażing, drinking, swimming:) Warto poływać w cieplutkim karaibskim morzu, chociażby dla takich widoków;)
Dla kolejnej grupy turystów do których należą poszukiwacze przygód, wędrownicy, odkrywcy polecam północne wybrzeże Wenezueli kontynentalnej. To właśnie tam mamy szansę, zobaczyć czym jest prawdziwa przyroda przez duże P :)
O tym napiszę już niedługo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















